Stworzyliśmy dla Ciebie niezależne forum dyskusyjne aby oddać Ci głos. Zmieniaj Polskę razem z nami! zmieniaj.pl

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowa inicjatywa powstania waluty lokalnej
#1
„Czy można uniknąć iluzji dotyczących pieniądza, czyli historia Wörgl Schilling”
Wydaje się, że uniknięcie iluzji z pieniądzem związanych możliwe byłoby jedynie w przypadku, gdyby pieniądz zaczął służyć człowiekowi, a nie rządził człowiekiem jak obecnie. Aby to nastąpiło, pieniądz musiałby przestać być tak pożądanym, trudnym do uzyskania w większych ilościach i drogim, z powodu odsetek, towarem jak w czasach nam współczesnych. Czy jest taka sytuacja możliwa? Okazuje się, że jak najbardziej, i to nie tylko w teorii.
W mojej ocenie najciekawszym rozwiązaniem – oprócz ludnościowej koncepcji pieniądza wdrożonej w niektórych krajach arabskich, w których pieniądz funkcjonuje bez procentu - pozwalającym na uniknięcie iluzji z pieniądzem związanych był eksperyment wprowadzenia lokalnej miejskiej waluty, zrealizowany w czasach Wielkiego Kryzysu, przez burmistrza austriackiego miasteczka Wörgl - Michaela Unterguggenbergera. W latach 1930-31 miasteczko Wörgl doświadczało typowych negatywnych skutków kryzysu: rosnącego bezrobocia (500 osób w mieście i 1000 na przedmieściach nie miało pracy), braku środków do życia u ponad 200 rodzin, wzrostu przestępczości i zapaści lokalnej gospodarki. Burmistrz, widząc problemy, sięgnął po alternatywne koncepcje znanego mu ekonomisty Silvio Gessell’a, który zaobserwował pod koniec XIX wieku w Argentynie zjawisko tzw. spirali inflacyjnej i doszedł do wniosku, że pieniądz powinien z czasem tracić na wartości. Gessell uznał, że w sytuacji, gdy pieniądz zacznie zużywać się z czasem, straci on przewagę nad ludzką pracą i jej wytworami (towarami) pojawiając się na rynku bez wymagania zapłaty za siebie, czyli bez odsetek. W ten sposób - wg Gessella - pieniądz miał w końcu zacząć służyć człowiekowi, a nie człowiek pieniądzowi. To tracenie przez pieniądz na wartości powinno być kosztem przetrzymywania pieniądza (tzw. demurrage), a nie spadkiem jego siły nabywczej (czyli inflacja). Przywrócenie wartości początkowej pieniądza powinno nastąpić poprzez wniesienie opłaty dewaluacyjnej, mającej na celu zapewnienie jego obiegu, której musiałby dokonywać tylko ten, kto pieniądze „chomikuje”, czyli szkodzi gospodarce. Posiadacze pieniędzy staraliby się zapobiec tej opłacie, nabywając możliwie szybko towary lub usługi, aby nie przechowywać pieniędzy dłużej niż to konieczne. W ten sposób pieniądz częściej by zmieniał swego właściciela, przyspieszając swą cyrkulację i dając jednocześnie pozytywny bodziec dla rozwoju gospodarczego.
http://www.lietaer.com/wp-content/…/2010/05/worglfront10.jpg
Zdjęcie banknotu z nominałem 10 Wörgl Schilling z 1932 r.
Wykorzystując tę koncepcję burmistrz podupadającego miasteczka Wörgl w dniu 31 lipca 1932 roku wyemitował lokalną walutę – Wörgl Schilling (o nominałach 1, 5 i 10 jednostek), mającą usztywniony kurs wymiany do austriackiego Schillinga. Eksperyment z „wolną walutą” został nazwany „cudem Wörgl”. Wörgl Schilling był niewymienialny na inne niż Schilling waluty i działał jedynie lokalnie w społeczności małego miasteczka posiadając ujemne oprocentowanie w postaci demurrage. Z końcem każdego miesiąca, posiadacz dowolnego banknotu Wörgl Schilling musiał bowiem dokonać opłaty za jego użycie w wysokości 1% od nominału. Wpłata była dokonywana w kasie miejskiej i potwierdzana stosownym stemplem na „banknocie”, tak by mógł utrzymać on swą ważność w kolejnym miesiącu. Już pierwsze dni eksperymentu udowodniły skuteczność teorii Gessell’a. Miasto zapłaciło kopalni za węgiel, kopalnia wypłaciła górnikom pensje, ci z kolei uregulowali swoje zobowiązania w lokalnych sklepach, sklepikarze dokonali zakupów u lokalnych rolników oraz rzemieślników, ci zaś zapłacili zaległe podatki i opłaty w kasie ratusza. Miasto rozpoczęło nowe inwestycje. Budowa mostu oraz remonty dróg i szkoły stworzyły nowe miejsca pracy. Bezrobocie spadło prawie do zera jeszcze przed końcem 1932 roku. Zanikły niepokoje społeczne oraz drobna przestępczość, a miasto przystąpiło do realizacji nowych inwestycji. Społeczność wydawała lokalne pieniądze w bardzo szybkim tempie zaspokajając wszystkie swoje podstawowe potrzeby. Cyrkulacja lokalnego pieniądza była kilkanaście razy szybsza od Schillinga austriackiego, przyspieszając ponad 10-krotnie tempo tworzenia nowych miejsc pracy. A przy tym nie odnotowano inflacji. Lokalne społeczeństwo rozkwitało. W lipcu 1933r. prawie 200 miejscowości zamierzało wprowadzić taki sam projekt, a 2 uruchomiły go skutecznie. Eksperyment uzmysłowił wszystkim skalę pozytywnego wpływu sfery publicznej na gospodarkę. Niestety w lipcu 1933 r. sukcesem Wörgl „zajął” się rząd i Bank centralny Austrii, zamykając - pod wpływem paniki i obawy przed rozprzestrzenianiem się eksperymentu - 1 września 1933 całe przedsięwzięcie oraz stawiając rzutkiego burmistrza przed Trybunałem Konstytucyjnym. Miasto, które dzięki eksperymentowi wydobyło się w ciągu kilku miesięcy z kryzysu, w krótkim czasie po jego zakończeniu wskutek decyzji Banku centralnego z powrotem zostało wpędzone w kryzys. Wszystko wróciło do normy. Pieniądz stał się trudnym i znów rządził ludźmi. Wróciły także iluzje pieniądza, długu i fiskalne, bo pieniądz przestał służyć mieszkańcom Wörgl. Iluzje te funkcjonują sobie całkiem dobrze w naszych czasach, wystarczy tylko spojrzeć do TV, prasy centralnej, czy naszej lokalnej bądź internetu, by się przekonać, że pieniądz, wynagrodzenia, zyski oraz straty są w nich nadal wyjątkowo częstym tematem i tworzywem powstawania nowych
Ryszard Haczek
Zastępca Wójta
[Obrazek: worglfront10.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości